Szukaj na tym blogu

niedziela, 19 lutego 2017

Słoik na kawę

Za kilka dni są urodziny mojego męża. W tym roku prezentem z tej okazji będzie słoiczek na kawę.
Hafcik już pokazywałam wcześniej, gdy powstawał.
Spieszyłam się, żeby skończyć na czas, ale udało się, uszyłam owijkę i oto całość.

Za oknem zimno, a u mnie ogień trzaska w kominku! 


piątek, 10 lutego 2017

Kartki BN 2017

Postanowiłam przyłączyć się do zabawy u Uli  i przez cały rok tworzyć karteczki bożonarodzeniowe.
Nie mam dużo elementów zdobiących karteczki, bo ich nie robiłam, ale hafcik plus delikatne ozdoby......
Lutowy temat to pierniczki:
Banerek:
A teraz moja zaległa styczniowa karteczka z jemiołą:
Banerek:

A teraz obie:

piątek, 3 lutego 2017

Dużo wolnego czasu...

Jak już pisałam mam dużo wolnego czasu i muszę czymś się zająć, żeby nie zwariować i nie myśleć co mnie czeka.
Powstały więc dwie chusty o nazwie Mountain Bluebird, ale z różnych włóczek i w dwóch rozmiarach.
Pierwsza mniejsza wykonana drutami nr4 z włóczki Midara Haapsalu kolor koralowy, a wplecione koraliki to TOHO nr8.
 

Druga większa w kolorze szafirowym wykonana z włóczki Gazzal Dennis 100g = ok 1000m, druty nr4 i koraliki TOHO Round 8.

Powstały delikatne i zwiewne chusty, a jedna z nich będzie prezentem dla mojej pani doktor.



Dziękuję Wam za wszystkie słowa otuchy i wsparcia, które napisałyście pod ostatnim postem. Do tej pory tylko rodzina wiedziała o mojej chorobie, ale potrzebowałam choć krótko napisać co się ze mną dzieje.
Niestety przyjmuję ''chemię'', w marcu zostanę Amazonką i muszę dalej walczyć o zdrowie. 

czwartek, 5 stycznia 2017

Niepewność

Ostatnie miesiące kojarzą mi się ze słowami niepewność i lęk. Choroba zmieniła moje życie o 100%, ale nie tylko moje, życie wszystkich członków rodziny krąży teraz wokół mnie.
Początkowy szok i bezradność co mnie czeka, zamieniły się z czasem w pozytywne nastawienie. Walczę i wierzę, że przede mną  jeszcze trochę czasu, ale to trochę chciałabym liczyć w latach.
Ostatnio syn zajrzał na bloga i spytał dlaczego od kilku miesięcy nic nie piszę . Co miałam mu odpowiedzieć, że nie haftuję, bo boję się, że nie zdążę skończyć, że zabraknie mi czasu i sił.
Moje robótki poniewierają się po półkach, szufladach, różnych pojemnikach i mimo, że zachęcają to jakoś nie ciągnie mnie wcale, ani do igły, ani do drutów.
Przed świętami troszkę się ocknęłam z apatii i postanowiłam wydziergać dla synowej ponczo, a mężowi dokończyć hafcik na słoik z kawą.
Nie wszystko udało mi się, ale wreszcie coś zrobiłam.
A teraz jeszcze nieskończony hafcik kawowy.



sobota, 24 grudnia 2016

Wesołych Świąt

Cudownych Świąt Bożego Narodzenia,
rodzinnego ciepła, 
dużżżżżżżżżo zdrowia,
Świąt niosących radość i odpoczynek
oraz nadzieję i wiarę,
że Nowy Rok będzie szczęśliwy
przesyłam
Wszystkim tu zaglądającym


środa, 17 sierpnia 2016

Prezent urodzinowy

Mała solenizantka i jej kocyk. 
Prezent urodzinowy został wykonany szydełkiem z różnych, bardzo kolorowych wełenek. Wykończyłam go od spodu flanelką w misie, aby nitki z lewej strony robótki się nie zaciągały.
Do głównego elementu przedstawiającego konika Pony, doszyłam pionowo pas z imieniem, a następnie od góry i dołu wydziergałam tęczowe pasma.
Patrząc na minkę solenizantki, domyślam się, że kocyk się spodobał.



sobota, 6 sierpnia 2016

Prezenty

Tydzień przed wyjazdem do rodziny mąż spytał mnie czy mam jakieś prezenty koniecznie wykonane przeze mnie. 
Jedną chustę właśnie skończyłam, ale potrzebna była jeszcze jedna. Do tej pory nie dziergałam na czas, ale udało się. W ciągu sześciu dni i nocy wydziergałam niebieską chustę i nawet wrobiłam w nią koraliki.
Czerwona chusta to Alpine Meadows, na którą zużyłam niecały 1 motek włóczki Drops Lace 800m w 100g.
Chusta robiona na czas to Sweet Dreams w kolorze turkusowym, wykonana z włóczki Gazzal Dennis 100g = ok 1000m, a wplecione w nią koraliki toTOHO nr8 Transparent Cobalt


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...