Szukaj na tym blogu

Ładuję...

czwartek, 5 stycznia 2017

Niepewność

Ostatnie miesiące kojarzą mi się ze słowami niepewność i lęk. Choroba zmieniła moje życie o 100%, ale nie tylko moje, życie wszystkich członków rodziny krąży teraz wokół mnie.
Początkowy szok i bezradność co mnie czeka, zamieniły się z czasem w pozytywne nastawienie. Walczę i wierzę, że przede mną  jeszcze trochę czasu, ale to trochę chciałabym liczyć w latach.
Ostatnio syn zajrzał na bloga i spytał dlaczego od kilku miesięcy nic nie piszę . Co miałam mu odpowiedzieć, że nie haftuję, bo boję się, że nie zdążę skończyć, że zabraknie mi czasu i sił.
Moje robótki poniewierają się po półkach, szufladach, różnych pojemnikach i mimo, że zachęcają to jakoś nie ciągnie mnie wcale, ani do igły, ani do drutów.
Przed świętami troszkę się ocknęłam z apatii i postanowiłam wydziergać dla synowej ponczo, a mężowi dokończyć hafcik na słoik z kawą.
Nie wszystko udało mi się, ale wreszcie coś zrobiłam.
A teraz jeszcze nieskończony hafcik kawowy.



sobota, 24 grudnia 2016

Wesołych Świąt

Cudownych Świąt Bożego Narodzenia,
rodzinnego ciepła, 
dużżżżżżżżżo zdrowia,
Świąt niosących radość i odpoczynek
oraz nadzieję i wiarę,
że Nowy Rok będzie szczęśliwy
przesyłam
Wszystkim tu zaglądającym


środa, 17 sierpnia 2016

Prezent urodzinowy

Mała solenizantka i jej kocyk. 
Prezent urodzinowy został wykonany szydełkiem z różnych, bardzo kolorowych wełenek. Wykończyłam go od spodu flanelką w misie, aby nitki z lewej strony robótki się nie zaciągały.
Do głównego elementu przedstawiającego konika Pony, doszyłam pionowo pas z imieniem, a następnie od góry i dołu wydziergałam tęczowe pasma.
Patrząc na minkę solenizantki, domyślam się, że kocyk się spodobał.



sobota, 6 sierpnia 2016

Prezenty

Tydzień przed wyjazdem do rodziny mąż spytał mnie czy mam jakieś prezenty koniecznie wykonane przeze mnie. 
Jedną chustę właśnie skończyłam, ale potrzebna była jeszcze jedna. Do tej pory nie dziergałam na czas, ale udało się. W ciągu sześciu dni i nocy wydziergałam niebieską chustę i nawet wrobiłam w nią koraliki.
Czerwona chusta to Alpine Meadows, na którą zużyłam niecały 1 motek włóczki Drops Lace 800m w 100g.
Chusta robiona na czas to Sweet Dreams w kolorze turkusowym, wykonana z włóczki Gazzal Dennis 100g = ok 1000m, a wplecione w nią koraliki toTOHO nr8 Transparent Cobalt


wtorek, 2 sierpnia 2016

Dawno nas tam nie było

Podróże, podróże!
Marzę o nich, planuję i czasem na tym kończę! 
Ale w tym roku było inaczej!
Syn i synowa pojechali w podróż poślubną do Chorwacji, dokładnie na wyspę Krk. Mówią, że było bajecznie!

Po weselu Młodzi wysłali nas do Termy Bania w Białce Tatrzańskiej, abyśmy wypoczęli w klimacie naszych gór.
Byliśmy też w Dolinie Kościeliskiej.
Dotarliśmy czarnym szlakiem nad Staw Smreczyński.
I przeszliśmy korytarze Jaskini Mroźnej.
Kilka dni temu mąż z młodszym synem odwiedzili Bolesławiec, jego rodzinne miasto.



piątek, 29 lipca 2016

Ślub

Ostatnio idąc ulicą usłyszałam radosny głos koleżanki, która przywitała mnie słowami ,,cześć teściowa".
Tak od dwóch miesięcy mam synową, nasz najstarszy syn, jak to dawniej mówiono pierworodny, ożenił się.
Nasza mała rodzina (mała bo oboje z mężem jesteśmy jedynakami)
powiększa się.


 

środa, 6 lipca 2016

Bielizna

Ostatnie dni są upalne, ciężko utrzymać w ręku wełnę. Nie powinno się dziergać kocyków w czasie takich temperatur. Nie dość, że wełna przykleja się do rąk to jeszcze grzeje kolana na których leży spory już kocykowy udzierg. 
Postanowiłam więc zrobić przerwę i dokończyć zaczęty w zeszłym roku bieliźniany hafcik. Będzie ozdabiał kolejny woreczek podróżny.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...