sobota, 16 sierpnia 2014

Kroję i zszywam

Ostatnio zrobiłam przerwę w krzyżykowaniu, ale nie odłożyłam igły do szuflady. Po bardzo długim czasie wróciłam do szycia kołderki z resztek tkanin i obiecałam sobie, że już jej nie odłożę. Zszywałam więc heksagony, przybył następny rząd kwiatków.
Było tak , a teraz jest tak:






8 komentarzy:

  1. Świetnie to wygląda, wyobrażam sobie ogrom pracy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ pracochłonne zajęcie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny początek, z każdym elementem wygląda coraz lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow!
    A ja się cieszę, że umiem zszyć kwadrat :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ to pięknie wygląda! Będziesz miała cudowną kołderkę.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. wysoko sobie postawiłaś poprzeczkę :) ilość pracy jest ogromna...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja rowniez zaczelam przygode z patchworkiem i sprawia mi to duzo radosci.
    To jest cudowne uczucie ze robi sie cos co sie podoba nie tylko Tobie , ale i innym.

    OdpowiedzUsuń