wtorek, 8 lipca 2014

Nadal zszywam heksagony

Nadal bawię się w wycinanie i zszywanie heksagonów. Jednego dnia powstaje jeden kwiatek, następnego dwa itd. Obejrzałam w internecie wiele wzorów kołderek i niestety na żaden nie mogłam  się zdecydować. Dobór kolorystyczny mojej wynika z resztek tkanin jakie znalazłam w domu. 
Oto kolejny etap: do czerwonych kwiatków doszyłam błękitne heksagony
Następnie sześć takich elementów przyszyłam do granatowo-kratkowatego kwiatka
Całość będzie wyglądało mniej więcej tak, ale kolorystycznie oczywiście inaczej.
 Mój ulubiony owoc to truskawki, pochłaniam surowe i wszystko z nimi ( ciasta, lody, dżemy, galaretki...) Mąż kupił mi truskawkę pnąco-zwisającą w doniczce, pycha, wisi blisko, nie muszę biegać na grządki.




9 komentarzy:

  1. To się nazywa cierpliwość, ja chyba nie stanęłabym na wysokości zadania. Jednak to co zamierzasz jest piękne więc życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś mi mówi, że kołderka wyjdzie piękna, a kolorki wydają mi się lepsze niż w przykładzie, są takie żywsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. To będzie śliczne, Klara ma rację - zaproponowałaś lepsze kolorki.
    Jak zawsze czekam na ciąg dalszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama szyję taką kołderkę (w wersji mini dla córek) więc wyobrażam ile to trzeb cierpliwości i chęci, by uszyć taką dużą. Pozdrawiam i życzę owocnej pracy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jestem efektu końcowego. Ciekawa jestem jakiej wielkości są pojedyncze sześciany? Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie skomponowałaś kolory! Całość na pewno będzie wyjątkowa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ to będzie piękna kołderka! A truskawki też uwielbiam.:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow! i To będzie coś pięknego!

    OdpowiedzUsuń