niedziela, 27 lutego 2011

Słonecznik

W zeszłym tygodniu postanowiłam wyszyć jeszcze jedną poduszkę z kwiatami. Znalazłam piękny słonecznik i maki. Poszperałam w wełnach i wybór padł na żółciutkiego,  najbardziej słonecznego ze wszystkich kwiatów.

Na początku tygodnia było tak:


A teraz jest tak:


Teraz doszyję tylko tył, włożę środek i poduszka będzie gotowa. 

1 komentarz:

  1. Tez mam słabość do słoneczników;piękna podusia powstanie

    OdpowiedzUsuń